.

24 gru 2013

WESOŁYCH ŚWIĄT !

Co roku nasza choinka wygląda inaczej w tym jest mobilna i troszkę się buntuje ,ale jest najfajniejsza na świecie.
Malowanie światłem, to bardzo dobry sposób na uzyskanie ciekawych, kreatywnych zdjęć. Polecam !



28 lis 2013

KLAUN

Czy do stylizowanych sesji potrzebne są drogie i wyszukane stroje? Nic bardziej mylnego . Wystarczy krepa i kawałek gąbki no i najważniejsze, dziecko które lubi się wygłupiać.  



22 paź 2013

ALEK

Niektórym dzieciom trudno zrobić zdjęcie, są wiecznie w ruchu i bardziej cenią sobie dobrą zabawę niż pozowanie mamusi do zdjęć. Cóż ,pozostaje dobry refleks i łapanie chwili.




Ta stylizacja jest efektem pracy Asi kończącej naukę w szkole wizażu. Bardzo się cieszę,że mogłam uwiecznić chociaż w kilku ujęciach tak oryginalne dzieło ;)

Wizaż i stylizacja : Joanna Szota
Modelka: Justyna Różańska
Foto: Justyna Garczyk Kleszcz
















Rubi choć już młoda nie jest, nadal ma niespożyte pokłady energii, tak samo jak jej mały przyjaciel. Można powiedzieć,że ta dwójka dobrała się jak w korcu maku.
Ja natomiast mam cichą nadzieję,że ten fantastyczny pies pozostanie z nami jeszcze wiele, wiele lat.








Wieczorne słońce jest bardzo fotogeniczne tak jak mała Zuzia , która dzielnie pozowała do zdjęć mimo mnóstwa komarów, które zawzięcie nas atakowały. Jak się później dowiedziałam , sesja była dla Zuzy niezapomnianą przygodą więc  co tam komary... :)












Pomysł miałam troszkę inny, jednak jak to często w praktyce bywa  w trakcie robienia zdjęć uległ on  modyfikacji. W efekcie  powstał portret taki jak lubię najbardziej, czyli nieco z przymrużeniem oka. 



Cieszę się,że wróciłam po długim czasie do tej sesji ,dzięki temu udało mi się wyszperać ten oto portret Małgorzaty.  
Podoba mi się ten błysk w oku :)




To prawda,że na ślubie główna rola przypada parze młodej , jednak czasem na drugim planie można odnaleźć perełkę , ja taką znalazłam . Sami zobaczcie ,Zosia to urodzona modelka i moja mała gwiazda drugiego planu :)
Tym razem poszperałam w archiwach , zapomniałam o tych zdjęciach a jako ,że nastrojem nawiązują do tego co dzieje się za oknem ,więc postanowiłam je odświeżyć.





Stara opona plus solidne drzewo, mogą zastąpić dziecku najlepszy plac zabaw. Mniej znaczy więcej, ta zasada zawsze się sprawdza.  





Podziwiam dzieci za to,że nawet najgorsza pogoda nie może zepsuć im szalonej zabawy. Szkoda,że dorośli już tak nie potrafią.





Ten uroczy chłopczyk miał ostatnio bardzo ważne święto a ja miałam przyjemność w nim uczestniczyć. Pierwsze urodziny Maximiliana były wyjątkowe, tak samo jak ich Mały Bohater.