.


Kto powiedział , że do podbijania piłeczki pingpongowej potrzebna jest rakietka ?
Pomysłowe dzieci wiedzą,że można sobie z tym poradzić w inny sposób, jaki?
Zobaczcie sami.  







Ten portret jest efektem warsztatów, w których miałam przyjemność brać udział. Odbyły się one w Nowym Tomyślu pod czujnym okiem Gregora Laubscha. Powstało tam więcej zdjęć , które już niebawem pojawią się na blogu.