.
Wieczorne słońce jest bardzo fotogeniczne tak jak mała Zuzia , która dzielnie pozowała do zdjęć mimo mnóstwa komarów, które zawzięcie nas atakowały. Jak się później dowiedziałam , sesja była dla Zuzy niezapomnianą przygodą więc  co tam komary... :)












Pomysł miałam troszkę inny, jednak jak to często w praktyce bywa  w trakcie robienia zdjęć uległ on  modyfikacji. W efekcie  powstał portret taki jak lubię najbardziej, czyli nieco z przymrużeniem oka.